Trochę zrażone porażką chwilę wcześniej, trafiłyśmy w jedno z moich ulubionych miejsc we Wrocławiu – na Ostrów Tumski. Kiedy wracałyśmy Katedralną, Magda stwierdziła, że tutaj jest, jak nie we Wrocławiu, jak w zupełnie innych mieście – coś w tym musi być
Cache znaleziony bardzo szybko i właściwie bezboleśnie – wokół było prawie pusto. Wrzuciłyśmy na wymianę breloczek, zachwyciłyśmy się geokretem Leśnym Zwierzakiem, wpisałyśmy się do logbooka, rzuciłyśmy spojrzenie na wspomniane we wcześniejszym wpisie Muzeum Narodowe i Most Pokoju i ruszyłyśmy w drogę.
Kilkaset metrów dalej czekała kolejna niespodzianka. A tu wszystko, co potrzebne, aby znaleźć tego cache.
