Poczta Polska – pierwsza porażka

nadrzewie

Wiedziałam, że ten moment kiedyś nastąpi, jednak nie sądziłam, że tak szybko. Niedaleko Bramy Oławskiej miał znajdować się kolejny kesz. Ruszyłyśmy z Magdą, zachęcone tym, że za pierwszym razem poszło bardzo szybko. Tym razem też tak miało być, zwłaszcza, że teren nie sprawiał wrażenia trudnego.

Na miejscu szukałam bardzo długo, ale nie znalazłam nic oprócz sterty śmieci, stłuczonej butelki po wódce i całej watahy pająków. Może poddałam się zbyt szybko, ale „kopałam”, czy tam „macałam” z dobre  dziesięć minut. No cóż, jeszcze tu wrócę. :)

Porażkę postanowiłyśmy zrekompensować spacerem w stronę Panoramy Racławickiej

…żeby potem naszym oczom ukazało się to to, co na zdjęciach. Okrzykom zachwytu, łałom i ochom nie było końca. Muszę poszukać informacji na temat tych białych bezgłowych rzeźb, choć podejrzewam, że to jakiś twór sztuki współczesnej. Zobaczcie sami.

I jeszcze coś, czym zachwycała się ostatnio koleżanka, a ja nie mogłam tego zlokalizować – równie urokliwe i oblegane :)

Potem ruszyłyśmy Mostem Pokoju, zostawiając za plecami jeden z moich ulubionych budynków – Muzeum Narodowe, porośnięte bluszczem – polecam spacer zwłaszcza wieczorem, jest bardzo fajnie oświetlone. Przed nami rozpościerał się nowy gmach Biblioteki Uniwersyteckiej, a po lewej można było podziwiać Ostrów Tumski – kolejny cel.

Podaję źródło cache – jeśli ktoś po mnie go znajdzie, znaczy, że zbyt szybko się poddałam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*